Wroteczka kochana mówiła Czartowi że wraca za parę dni, on to wiedział i był dzielny. Tylko nikt go nie słuchał. I co teraz z młodymi. Niezbyt pochopna decyzja ? Da radę podrzucić młode i Wrotka ich nie odrzuci jak nie było jej przy kluciu?
niby kiedy miał polować i jeść ? 3 dni to trochę dużo. A jest zimno więc czy to jaja czy tak małe pisklaki potrzebują ciepła. Decyzja wydaje się pochopna, ale gdyby lęg padł to były by głosy, że nie było reakcji na czas.
To chyba dobry pomysł....oby nie zostawili jej teraz bez niczego , bo aż żal patrzeć. Ale trzeba wierzyć ,że podejmą jak najlepszą decyzję dla niej i dla małych..
Muszę znowu iść. Aż żal odchodzi od komputera. Nie mogę się na nią napatrzeć. Wrotko kochana, dobrze, że wróciłaś. Takie mnie szczęście przepełnia, że aż brak słów ♥️♥️♥️