Pusia odleciała o 20:08:00, ale jak zwykle na zrzucie tylko rozmazaną smugę widać. Przed odlotem prawie 20 minut przesiedziała w progu.https://zapodaj.net/images/d6ae7c0c9d352.jpg
Wydaje mi się że zjadły wszystkie , bo ta myszka w pewnym momencie leżała i nie było nią zainteresowania. Gdyby był głodny to myślę ,że by się do niej dobrał bez problemu.
Myszka, myszką ale brak mamy.. Zaskakująco dla FF pokochaliśmy te sówki :) Prawda jest taka, że w Trzebieży puszczyk to był wróg, pisklaki a nawet młodziaki nam z gniazda wyjął 🤔 Ale teraz inne spojrzenie mam na sowy, poznajemy zupełnie inny choć sokołom wrogi gatunek i to jest naprawdę ciekawa obserwacja :) i bardzo je polubiłam i myślę, że i inni FF też ;)
Polecam podglądnąć obserwacje Roberta Fullera jeżeli ktoś jest bardzo zainteresowany życiem sow I nie tylko, bardzo fajne i edukacyjne filmiki i informacje
Myślisz że myśliwych to obchodzi, w zeszłym tygodniu były i w tym chyba też były, a maluchy było widać że się boją, co wystrzał to krzyczały i się wierciły
Taki "zimny wychów cieląt" W lesie pewnie i w dzień by do nich zaglądała, a tu jak rano się nie zasiedzi i zostanie na dzień, to potem dzieci przez kilkanaście godzin same.
a nie wiem kiedyś jak zajrzłem na czata to pisali, że kilkanaście godzin nikt jej nie widział i wgl nawet ojciec z żarciem nie wpadł, że kompletnie o suchym dziobie młode siedziały
Pierwszą i czwartą zjadł ten sam (ten z najjaśniejszą maską) Drugą młodszy ze straszaków, trzecią najstarszy. Jeden z mniejszych jak nie miał szczęścia
Pusia już też nie dzieli, chyba, ze gryzoń sztywny i połknąć go nie dają rady. Ostatnio tylko tego szczurka i ptaszorka dzieliła, ale dlatego, ze duże były