Akurat włączyłam ok. godz. 6:00, Wrotka otulała maluchy, wstała, wyprostowała się i poleciała ok. 6:04. Pięć minut później przyniosła resztkę jakiegoś ptaka, troszkę zjadła, nakarmiła trójkę i ponownie otuliła je swoimi skrzydłami. Piękny film.
Serce płacze :( Jest bardzo dzielna. Jesteśmy z Wami, Lublin!!!! Wrotka musi być silna. Dla Maluszków, dla siebie My MUSIMY się wspierać w tych ciężkich chwilach. Gdynia śle wyrazy najgłębszego współczucia i wsparcie. Otulamy Was wirtualnie
Smutne wieści z samego ranka. Myślę sobie czy nieobecność wrotki przez prawie 3 dni nie była spowodowana też podtruciem. W 2019 mogła się uodpornić na truciznę ale może się kurowała.
Wrotka mogła stoczyć powietrzną walkę z Ziutą a potem cała i zdrowa udać się na polowanie. Mogła trafić na trefnego (...), który "zamulił" ją na 3 dni. Walka i podtrucie nie muszą więc stać w sprzeczności.
Jak narazie wszystko wygląda w porządku. Można spróbować zasnąć choć będzie ciężko po dzisiejszym dniu.. Oby tylko żadnego otrutego posiłku nie było w spiżarni
W związku z dzisiejszą tragedią, która niespodziewanie wydarzyła się w naszym gnieździe i atakiem na moją osobę i osobę, która w ostatnich dniach bardzo dużo nam pomogła by odzyskać równowagę i spokój w domu Wrotki i Czarta, chciałbym podziękować za te 5 lat przebywania na tym Forum. Przykro jest czytać, że opluwa się dobre imię Stowarzyszenia i jest sie przeciwko niemu. Jest wiele osób którym chciałbym podziękować za to, że mogłem poszerzyć swoją wiedzę w dziedzinie sokołów wędrownych, ale im podziękuję osobiście. Trzymajcie się i trzymajcie kciuki za Wrotke i maluchy....
Kotu - są niestety ludzie narcystyczni z wrażliwością na poziomie tłuczka do kotletów, bezrefleksyjni - bo cóż - tacy są.. "takiego/taką mnie panie boziu stworzyłeś taki/taka jestem" (i się nie zmienię). Ale chyba lepszym wyjściem jest ignorować niż rezygnować. Pozdrawiam i trzymaj się
Kotu, pomyśl o tych, którzy Cię szanują i podziwiają za zaangażowanie, wiedzę i serce. Pomyśl o tych, dla których jesteś inspiracją i autorytetem. Dla mnie i mojej grupy przedszkolnej( która podgląda życie naszych sokołów z ogromną empatią i ciekawością) tacy ludzie jak Ty, to bohaterowie. I chciałabym ,żeby któryś z tych bąbli wyrósł na takiego "Kotu".
Taka decyzja to miód na serce (...)rzy i ich triumf. Nie słuchaj debili, rób swoje, bądź z nami. Wiesz że robisz dobrze, dajesz maxa i tak trzymaj. Dbaj o przyrodę i ją wspieraj. Wspólnie musimy walczyć o jej przetrwanie i walczyć z patologią. Dzięki za wszystko i nie rezygnuj. Razem możemy więcej! 3maj się !
Wystarczy nie czytać.. Błagam.. Jesteśmy dorośli, inicjatywa wazna, a to nie jest podwórko i jakieś przepychanki, żeby sie obrażać i uciekać. Co kogo obchodzi, co piszą ludzie w internecie? Pod kazdym tematem piszą i beda to robic.. Dziecinada 🤦♀️
Zrobisz jak zechcesz a nam zostanie wybór zaakceptować. Ale wg mnie odrjscie oznacza stratę dla sokolow. Wrotki. Oznacza wygrane hejterow, chamow, pseudoznawcow. Stracą na tym tylko sokoly, ludzie którzy się mogli od ciebie czegoś o nich nauczyc, ludzie którzy pomagają innym sokolom się zniechęca. Mi na pewno będzie ciebie brakowało ❤️
Jednak czytając wypowiedzi na forum stwierdzam, że pełno tu „ekspertow” negujących i ciągle krytykujących to, co Stowarzyszenie robi dla naszych sokołów… Ci ludzie nie widzą, że członkowie stowarzyszenia też cierpią i to bardziej niż my, bo w dniu dzisiejszym byli zmuszeni patrzeć na cierpienie Czarta i to na Ich oczach i na Ich rękach stało się najgorsze😔😭
Spokojnie wszyscy cierpimy po tej tragedii i non stop myślę jak zapobiec kolejnym... Myślę ze dużo ludzi tylko sugeruje coś bo ich ta tragedia poruszyła tak jak i was. Niestety ludzie nie są doskonali i szczególnie dziś to widać po śmierci niewinnego Czarta...
Jest mi niezmiernie przykro czytając tę wypowiedź. Od 5 lat obserwuję Wrotkę i jej rodzinę. Cieszyłam się kolejnymi wyprowadzanym lęgami, cierpiałam po wydarzeniach z Łupkiem i pisklakami, miałam nadzieję, że najgorsze już ominęło tę budkę i w tym roku zaświeci tam słońce… A w ostatnich dniach ta sinusoida przeżyć aż po śmierć Czarta… Jeszcze nie dowierzam - tak bardzo wydaje mi się to nierealne…
Póki co Wrotka i młode wyglądają ok. Normalnie się zachowuje, trochę śpi, trochę czyści piórka jak teraz. Dzieciaki też się pod nią ruszają normalnie. Idę spać. Kto może niech dalej podgląda jak sytuacja w gnieździe. Ja już padam na twarz. Chociaż nie wiem jak dzisiaj ze spaniem będzie...
Jestem z Gdyni ale obserwuję sokoły z różnych miejsc. Po tym co się wydarzyło w Lublinie serducho mi pękło😭 ciągle widzę Czarta jak z niedowierzaniem spoglądał na maluchy i skorupki, jakby liczył…
Ciężko patrzeć i wiedzieć, że Czart już nie wróci... Niedawno radość z powrotu Wrotki, a teraz tragedia,strata Czarta 😢 Teraz ta niepewność i strach czy gdy znowu włączę podgląd zobaczę Wrotke i maluchy całe i zdrowe, czy może znów zwyrodnialec spróbuje je otruć 😢