Siedzę i ryczę od 7 rano kiedy zobaczyłam co się stało......co za zwyrodnialcy tam mieszkają????? dlaczego nie możemy jakoś wszyscy razem funkcjonować w tym świecie....Człowiek jest jednak najgorszym z drapieżników....LUBLIN trzymajcie się FF - Wadowice całym sercem z Wami
Po raz kolejny w Lublinie, nieznany sprawca otruł lubelskie sokoły wędrowne. Zebrane środki zostaną przeznaczone na nagrodę za wszelkie informacje, mogące przyczynić się do zidentyfikowania przestępcy i zakończenia tego potwornego procederu, który trwa od 2019 roku. W Lublinie żyje jedyna w tych ok1
Akurat włączyłam ok. godz. 6:00, Wrotka otulała maluchy, wstała, wyprostowała się i poleciała ok. 6:04. Pięć minut później przyniosła resztkę jakiegoś ptaka, troszkę zjadła, nakarmiła trójkę i ponownie otuliła je swoimi skrzydłami. Piękny film.
Serce płacze :( Jest bardzo dzielna. Jesteśmy z Wami, Lublin!!!! Wrotka musi być silna. Dla Maluszków, dla siebie My MUSIMY się wspierać w tych ciężkich chwilach. Gdynia śle wyrazy najgłębszego współczucia i wsparcie. Otulamy Was wirtualnie
Smutne wieści z samego ranka. Myślę sobie czy nieobecność wrotki przez prawie 3 dni nie była spowodowana też podtruciem. W 2019 mogła się uodpornić na truciznę ale może się kurowała.
Wrotka mogła stoczyć powietrzną walkę z Ziutą a potem cała i zdrowa udać się na polowanie. Mogła trafić na trefnego (...), który "zamulił" ją na 3 dni. Walka i podtrucie nie muszą więc stać w sprzeczności.
Jak narazie wszystko wygląda w porządku. Można spróbować zasnąć choć będzie ciężko po dzisiejszym dniu.. Oby tylko żadnego otrutego posiłku nie było w spiżarni