W tym roku na Węgrzech młode puszczyki wyfrunęły z budki na pobliskie drzewa, więc te też powinny zlecieć na te drzewa, które są pod wieżą. Co do psa, to jest on naprzeciw wieży, ale jest jeszcze pas drzew i droga, a on jest jeszcze za siatką, jak tam byłem to doleciał do mnie, ale ta siatką mnie ochroniła. Bardziej bym się martwił o koty, ale ich tam nie widziałem.
Zdjęcie z czwartku.
https://zapodaj.net/plik-SGbRGivyEE