Na tym ujęciu niestety nie widzę. Ale po tym szerokim kadrze kamera zrobiła zbliżenie, tak między 6 a 9 godziną, i powiedziałabym, że pod kratą widziałam małe brązowe.
Ja się nie wypowiadam, bo w tym czasie jak Pusia przyniosła ptaka i były przepychanki w gnieździe, to kręcioł się włączył. Przekaz wrócił jak już jej nie było w budce. Tylko czy to możliwe, że jego głos byłby słyszalny jeśli byłaby już na dole, bo ja go słyszałam jeszcze po 1-szej w nocy. I to nie żadna pomyłka, bo te w budce spały i dopiero po jakimś czasie zaczęły mu odpowiadać
Nie wiem czy to była ta sama chwila bo fakt , była też sytuacja gdy Pusia wyleciała z budki i wyglądało jak by to był mały ale mam na myśli inną sytuację .
Przed chwilą kolejna żaba przyleciała do tego na krawędzi, który na chwilę wszedł do środka. Chwilę wcześniej wrzeszczał - może to jednak Wrzaskun a nie ten na dachu? Jedzenie średnio co 20-30 minut przylatuje.