Bardzo dziękuję za wspólne oglądanie. Cieszę się, że zaufali nam Państwo i była akceptacja na pozostawienie młodych w tym miejscu, aż same opuszczą budkę. Być może wrócą za rok :) Pozdrawiam i zapraszam również na oglądanie pójdziek na stronie naszego Stowarzyszenia. Sławek
To było fantastyczne doświadczenie dla mnie i mojej zerówkowej grupy."Pusiomania" trwała od pierwszego jajka do wylotu ostatniego malucha. A przy okazji zadawały mnóstwo pytań o zwyczaje, życie i gatunki sów.Mam nadzieję,że ta ciekawość i zachwyt zostaną z dzieciakami.
Jeśli miłośnicy sów odczuwają syndrom opuszczonego gniazda, to proponuję poobserwować dwie miejscówki puchacza zwyczajnego (niestety nie w Polsce, a w Niemczech i Estonii). W pierwszym gnieździe młode są już mocno podrośnięte, a w drugim mały jeszcze puchaty. Pewnie część osób zna już te sowie miejscówki. https://www.youtube.com/watch?v=1jw2BUxDdVg
Witam Cię Lizka, no Ja nie odczuwam syndromu opuszczonego gniazda, taka natura coś się zaczyna i coś się kończy. 😉 Tu bardziej większość jest zmartwiona tym że jeden nie odleciał siedzi gdzieś blisko kamery gdzie wczoraj wieczorem było go słychać, co nawet mam nagrane. 😊 I bardziej chodzi tu o to by pustułki go nie zaatakowały. Pozdrawiam Cię serdecznie
To nazywa się "syndrom opuszczonego gniazda" 🙂 Nawet można poczytać jak sobie z tym radzić, np: "Kryzys związany z syndromem pustego gniazda możemy pokonać poprzez zaangażowanie się w regularną aktywność fizyczną. Ćwiczenia nie tylko pomogą nam się zrelaksować, ale również pozytywnie wpłyną na nasze zdrowie." 😄 Można też zajrzeć do sokołów 🙃
Przyzwyczajenie 🥺 Ja dziś również pierwsze co jak otworzyłam oczy to weszłam zobaczyć, aż serducho ściska jak się patrzy na te pustki. Ciekawa jestem jak im ta pierwsza noc minęła.
Niezmiernie mi było miło w tak fajnym gronie obserwatorów wspólnie oglądać zmagania puchatych maluchów. Niestety ten wyjątkowy sowi Big Brother już się zakończył. Udanych lotów Maluchy!
ja mam nagranie z głosem. Wg mnie pierwszy wylądował na wieży. słychać odgłos najpierw o coś stuknął a potem wylądował lub spadł https://www.youtube.com/watch?v=FaxYlmId65Q
Drugi na pewno wylądował blisko. Było słychać brzęk żelaza i przez chwilę tuptanie. Jak nie odleciał w kolejnym skoku, to może rano kamera nam go wypatrzy.
Odlot pierwszego mnie zaskoczył, byłam na wewnętrznej kamerze. Najfajniej poleciał ostatni, prosto w kierunku drzew. Mam nadzieję, że dał radę do nich dolecieć
Nie o tym (te 2 ostatnie odloty mam) Chodzi mi o odlot tego pierwszego. Skakał po ścianach, więc przeszłam na wewnętrzną. Potem wskoczył na próg chwilę posiedział i zeskoczył na prawą stronę podestu. Zmieniam kamerę na zewnętrzną a tego brzdąca już tam nie ma. Zeskoczył tuż przy kamerze podestowej.