U Wrotki to już chyba koniec jajek w tym roku. Minęło od poprzedniego 73 h. Nie siedzę wprawdzie cały czas i nie obserwuję, zapisów też nie sprawdzam za bardzo, ale odnoszę wrażanie, że siedzą z Czajnikiem już ciągiem na tych jajkach. Już od jakiegoś czasu co wejdę to ktoś na nich siedzi. Jeżeli będzie inaczej to bardzo chętnie się pomylę, ale takie mam wrażenie.
Eee nie taki matoł, tak się wydawało początkowo, ale chłopak dość szybko ogarnął co i jak. Trafił się nawet pojętny 😁 Edit: przeczytałam najpierw matoła zamiast małolata i dlatego tak napisałam, chyba trzeba sprawić sobie okulary 😉
Ciekawe, czy to faktycznie była Ziuta czy jakaś inna sokolica. Szkoda, że nie udało się odczytać obrączki. Tak czy owak, Wrotka już siedzi na jajach i...kamień z serca spadł.
Około 10.36 obca samica na podeście. Wrotka momentalnie wyskoczyła z gniazda i poleciał za nią,, Czajnik na podeście obserwował po czym wszedł do budki i zasiadł na jajkach