I co z tego? Nie każdy ma sprzęt żeby cokolwiek zobaczyć. Też jestem z Lublina nie ma żadnego sprzętu mogę się przejść pod kątem ale nic mi to nie da oprócz tego że zrobię sobie spacer dla zdrowia.
Justa ja mam lornetkę za 80 zł. kupioną 15 lat temu. Korzystam z niej cały czas, bo nowej się nie dorobiłam. To nie jest nie wiadomo jaki wydatek. Zamówić na Allegro i dwa dni później ma się w domu lornetkę. Chcieć to móc, ale można też zawsze mieć wymówki.
Widzę, że jest przesunięcie czasowe. Na kam 1 i 3 jest 4 minuty wcześniej niż na 2. Ale też czasami się zdarza, że musisz kliknąć przy napisie "Live" (żeby była czerwona kropka), wtedy idzie na bieżąco. Mnie się czasami tak zdarza, jak nie zamknę karty w przeglądarce i stronka musi się odświeżyć.
Podsumowanie dnia obserwacji pod kominem: Wanda i Czajnik średnio aktywnie, dopiero około 15 zaczęli intensywniej się kręcić po niebie, a tak raczej skupiali się na obserwacji Gwizdka - przynajmniej tak to wyglądało. Gwizdek kombinował podlatywanie, chodzi, biegał, ćwiczył skrzydła, ale do latania to jeszcze trochę. Najważniejsze, że na razie ciągle siedzi na tym daszku, więc okoliczne lisy, koty, itp. nie są dla niego zagrożeniem. Co do karmienia to nie widzieliśmy nic na żywo. Ale jednak ze 3 razy spod ogona poleciało, więc może wcześniej np. nad ranem coś mu dostarczyli do jedzenia, ale to tylko gdybanie. Na filmiku Gwizdek ćwiczy skrzydełka. Także zobaczymy co dalej.
Zdjęcia i filmy to niestety na FF na FB Są 2 oddzielne posty jeden, gdzie w komentarzach aktualizuje sytuacje, głównie filmami, drugi z powyższym podsumowaniem.
W związku z tym że, dziś niedziela to liczymy na szanowne grono Falcofanów z Lublina na relację z pod komina i nowe wieści o Gwizdku.. Z góry, w swoim imieniu dziękuje
Samczyk namierzony...spadł bardzo nisko, na ostatnie miejsce nad ziemią, co świadczy, że latać raczej jeszcze nie potrafi. Trudno powiedzieć czy jest cały i nie ma żadnych obrażeń. Dłuższy czas stał i się rozglądał, a teraz położył się plackiem. Rodzice wiedzą o jego położeniu.
W Lublinie podano listę szczęśliwców zwycięskich imion .. ..taka naszła mnie refleksja , że zapewne dużo osób poczuło rozczarowanie , jeśli chodzi o Gwizdka ,gdyż byli pewni , że to ich propozycja .......sądząc po oddanych głosach w ilości 222 , mogę się tylko domyślić, ile osób zgłosiło to imię. i poczuło się autorami tego pomysłu...ja nie byłam i nie jestem fanką tego imienia , tak jak nie zachwycił mnie Wandal , bo mi się źle kojarzy ( wiem , wiem chodzi o Wande , ale jestem na nie ) a ponieważ, " de gustibus non est disputandum" więc Gratulacje dla zwycięzców 😊
Szczerze ? już nie chciałam tego napisać, ale myślę podobnie ... pewna epoka przeminęła, przyszła nowa ..dla jasności- Wrotka to moja główna ulubienica , była, jest i będzie..... ale imię Zwrotka też mi nie leży.....niestety ..