Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
#322023
przez Bożka
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Mniej
Więcej
- Posty 919
- Otrzymane podziękowania 16848
O 13.39 Wanda zaniepokojona zaczęła zerkać na zewnątrz, po 10 minutach sytuacja się powtórzyła. Tym razem samiczka wyskoczyła na próg, głośno ciokała i rozglądała się zadzierając głowę do góry. Po minucie wróciła do dzieci.
O 13.52 znów wyskoczyła na próg, tym razem bez alarmu i zaraz poleciała.
Wróciła dopiero o 14.04, maluchy przez ponad 11 minut były same.
O 14.26 tatuś dostarczył obiad (chyba sikorkę); wylądował na końcu poręczy, po dłuższej chwili doniósł łup na próg. Wanda odebrała,
a że był gotowy, opiórowany zaraz zaczęła karmić. Na początku młodszy pisklaczek dostawał najwięcej kęsów mięska, dość małych, akurat dla niego. Potem "starszaki" dostawały już większe porcje, różne, łącznie z łapką .
Jeden z nich z łapką w dziobie dość długo się męczył i w końcu nie wiem, czy jąś połknął, czy to była ta, którą Wanda najpierw próbowała dać innemu maluchowi i którą w końcu sama zjadła.
Karmienie trwało około 11 minut.
O 13.52 znów wyskoczyła na próg, tym razem bez alarmu i zaraz poleciała.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Wróciła dopiero o 14.04, maluchy przez ponad 11 minut były same.
O 14.26 tatuś dostarczył obiad (chyba sikorkę); wylądował na końcu poręczy, po dłuższej chwili doniósł łup na próg. Wanda odebrała,
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
a że był gotowy, opiórowany zaraz zaczęła karmić. Na początku młodszy pisklaczek dostawał najwięcej kęsów mięska, dość małych, akurat dla niego. Potem "starszaki" dostawały już większe porcje, różne, łącznie z łapką .
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Jeden z nich z łapką w dziobie dość długo się męczył i w końcu nie wiem, czy jąś połknął, czy to była ta, którą Wanda najpierw próbowała dać innemu maluchowi i którą w końcu sama zjadła.
Karmienie trwało około 11 minut.
-
"Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Zmienione 2026-04-27 21:15 przez Bożka.
Za ten wpis podziękowali
Lili
2026-04-27 16:44:03
anika
2026-04-27 16:54:15
Manta
2026-04-27 20:42:05
Kysza 09
2026-04-27 15:52:52
ewelin2212
2026-04-27 16:40:24
Guernsey2007
2026-04-27 20:39:48
Fryckowa2008
2026-04-27 16:51:54
evanelina
2026-04-27 15:50:58
#322024
przez Bożka
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Mniej
Więcej
- Posty 919
- Otrzymane podziękowania 16848
O 16.02 Czajnik przyleciał z nową dostawą - następnym, opórowanym ptaszkiem. Wylądował na końcu belki, postał tam z łupem około 2 minut, po czym z progu przekazał go Wandzie i odleciał. Samiczka nie bardzo wiedziała, czy ma karmić czy nie - dzieci spały. Najpierw przyłożyła maluchy tym łupem, potem go zabrała, wreszcie z nim odleciała.
Sytuację wykorzystal tatuś - zjawił się o 16.06 przed wrogiem, potem wparował do budki. No i miałam wrażenie, że nie bardzo wie, co ma począć ze sobą i tym żywym inwentarzem w budce . Najpierw poprzeglądał się w kamerkach,
potem popatrzył na maluchy, pociokał do nich, dotknął jednego dzioba. Potem skubnął skorupkę, przespacerował się po dzieciach przechodząc pod ścianę z kamerkami i znów kamerkom się przyglądał. Jakiś zdezorientowany chyba ten tata .
Z kłopotów wywabiła go Wanda; po kilku minutach wróciła i zrobiła szum.
Czajnik uciekł, a mama okryła pisklęta. FILM
O 17.23 Czajnik dostarczył małe co nieco ... dla Wandy . Dostarczył na próg, Wanda przejęła, zjadła na miejscu (czyli na pisklakach ), a Czajnik zaraz poleciał. FILM
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Sytuację wykorzystal tatuś - zjawił się o 16.06 przed wrogiem, potem wparował do budki. No i miałam wrażenie, że nie bardzo wie, co ma począć ze sobą i tym żywym inwentarzem w budce . Najpierw poprzeglądał się w kamerkach,
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
potem popatrzył na maluchy, pociokał do nich, dotknął jednego dzioba. Potem skubnął skorupkę, przespacerował się po dzieciach przechodząc pod ścianę z kamerkami i znów kamerkom się przyglądał. Jakiś zdezorientowany chyba ten tata .
Z kłopotów wywabiła go Wanda; po kilku minutach wróciła i zrobiła szum.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Czajnik uciekł, a mama okryła pisklęta. FILM
O 17.23 Czajnik dostarczył małe co nieco ... dla Wandy . Dostarczył na próg, Wanda przejęła, zjadła na miejscu (czyli na pisklakach ), a Czajnik zaraz poleciał. FILM
-
"Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Zmienione 2026-04-27 21:38 przez Bożka.
Za ten wpis podziękowali
Lili
2026-04-27 16:44:08
anika
2026-04-27 16:54:22
Manta
2026-04-27 19:07:01
Kysza 09
2026-04-27 19:45:34
radan
2026-04-27 18:07:53
ewelin2212
2026-04-27 18:28:23
Guernsey2007
2026-04-27 20:40:48
Fryckowa2008
2026-04-27 16:51:59
#322029
przez Manta
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
przyroda, ludzie
Mniej
Więcej
- Posty 2578
- Otrzymane podziękowania 40982
O 18:10 Wanda uznała, że dzieci już wystarczająco zgłodniały - poleciała po posiłek i po 2 minutach przyniosła - pewnie ten ze spiżarni.
Nie było tam za dużo do jedzenia, po siedmiu minutach już był pożarty (w tym Wanda pochłonęła obie łapki).
Dzieci nie były nasycone i mama wiedziała o tym. Chwilę pomyślała, zerknęła wokół maluchów, w jeden kąt, w drugi. Nic nie było, więc zaraz poleciała po dokładkę. Potem widać było wiele przelotów - nie tylko Wandy, czasem musiał to być też Czajnik.
Minęła minuta i samiczka przyniosła znowu niewielkiego, opiórowanego w większości ptaszka.
Zaczęła karmić, a tu po trzech minutach Czajnik dostarczył następną dokładkę!
Wanda uznała, że będzie na później, złapała łup i odleciała. Czajnik też się oddalił, ale za minutę wrócił do dzieci. Wziął resztkę poprzedniego posiłku, chwilę poudawał że karmi 😉(może ze trzy kęsy dał).
Poczekał do powrotu Wandy i umknął.
Samiczka przyleciała i kontynuowała karmienie.
Karmiła 10 minut i o końcu zdecydowała nagle - jeszcze miała kąsek w dziobie, maluchy jeszcze się nie pokładały, a ona wpakowała się na nie, umościła, zatrzęsła piórami i finito 🙂
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Nie było tam za dużo do jedzenia, po siedmiu minutach już był pożarty (w tym Wanda pochłonęła obie łapki).
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Dzieci nie były nasycone i mama wiedziała o tym. Chwilę pomyślała, zerknęła wokół maluchów, w jeden kąt, w drugi. Nic nie było, więc zaraz poleciała po dokładkę. Potem widać było wiele przelotów - nie tylko Wandy, czasem musiał to być też Czajnik.
Minęła minuta i samiczka przyniosła znowu niewielkiego, opiórowanego w większości ptaszka.
Zaczęła karmić, a tu po trzech minutach Czajnik dostarczył następną dokładkę!
Wanda uznała, że będzie na później, złapała łup i odleciała. Czajnik też się oddalił, ale za minutę wrócił do dzieci. Wziął resztkę poprzedniego posiłku, chwilę poudawał że karmi 😉(może ze trzy kęsy dał).
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Poczekał do powrotu Wandy i umknął.
Samiczka przyleciała i kontynuowała karmienie.
Karmiła 10 minut i o końcu zdecydowała nagle - jeszcze miała kąsek w dziobie, maluchy jeszcze się nie pokładały, a ona wpakowała się na nie, umościła, zatrzęsła piórami i finito 🙂
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Zmienione 2026-04-27 22:41 przez Manta.
Za ten wpis podziękowali
Bożka
2026-04-27 19:53:16
Kysza 09
2026-04-27 19:43:48
Guernsey2007
2026-04-27 20:41:52
Fryckowa2008
2026-04-27 21:04:18
evanelina
2026-04-27 20:55:32
#322030
przez Manta
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
przyroda, ludzie
Mniej
Więcej
- Posty 2578
- Otrzymane podziękowania 40982
Nareszcie chwila dla siebie 🙃
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Za ten wpis podziękowali
raktoja
2026-04-27 21:01:24
Bożka
2026-04-27 20:45:46
radan
2026-04-27 20:31:01
Fryckowa2008
2026-04-27 21:04:50
AgaGw
2026-04-27 20:49:13
evanelina
2026-04-27 20:55:38
Moderatorzy: dziuniek, Ciuciek
Czas generowania strony: 0.340 s.





