Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
#323240
by Bożka
Please Log in or Create an account to join the conversation.
podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Less
More
- 987 posts
- Thank you received 17820
Wanda obserwowała okolicę z końca barierki, a w międzyczasie samczyk znów usadowił się na progu - już stoi pewnie, nawet czyści sobie piórka.
Wanda odleciała o 9.06, ale w tej samej minucie wróciła i za chwilę pojawił się Czajnik z jerzykiem. Wanda zabrała łup, a Czajnik zaraz odleciał.
Kiedy Wanda zaniosła jerzyka do budki, któreś z młodych - najpewniej któraś z sióstr - złapała ptaszka i już mama nie miała w budce nic do roboty. Zrobił się ruch, kto jadł, nie wiadomo. Wanda zaraz wyszła z budki i poleciała.
Wróciła o 9.41, na progu zaraz nakrzyczał na nią młody. Potem jeszcze kilka razy odlatywała i wracała. Samczykowi spodobało się przebywanie na progu, więc coraz częściej i śmielej na niego wchodzi. Natomiast w budce młodziaki biegają i solidnie ćwiczą skrzydełka.
O 13.53 trafiłam na długo chyba wyczekiwaną, konkretną dostawę, którą doniosła Wanda.
Samego karmienia jednak nie widziałam.
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
Please log in or register to see it.
Wanda odleciała o 9.06, ale w tej samej minucie wróciła i za chwilę pojawił się Czajnik z jerzykiem. Wanda zabrała łup, a Czajnik zaraz odleciał.
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
Please log in or register to see it.
Kiedy Wanda zaniosła jerzyka do budki, któreś z młodych - najpewniej któraś z sióstr - złapała ptaszka i już mama nie miała w budce nic do roboty. Zrobił się ruch, kto jadł, nie wiadomo. Wanda zaraz wyszła z budki i poleciała.
Wróciła o 9.41, na progu zaraz nakrzyczał na nią młody. Potem jeszcze kilka razy odlatywała i wracała. Samczykowi spodobało się przebywanie na progu, więc coraz częściej i śmielej na niego wchodzi. Natomiast w budce młodziaki biegają i solidnie ćwiczą skrzydełka.
O 13.53 trafiłam na długo chyba wyczekiwaną, konkretną dostawę, którą doniosła Wanda.
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
Please log in or register to see it.
Samego karmienia jednak nie widziałam.
-
"Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
This message has attachments images.
Please log in or register to see it.
Last edit: 26 May 2026 21:50 by Bożka.
The following user(s) said Thank You
awas
2026-05-26 20:03:42
anika
2026-05-26 19:35:25
Manta
2026-05-26 19:50:42
Iwona65
2026-05-26 20:28:34
Kysza 09
2026-05-26 19:37:09
radan
2026-05-26 19:28:11
IzaEs
2026-05-26 19:26:21
Fryckowa2008
2026-05-26 20:08:14
evanelina
2026-05-26 19:49:08
#323244
by Manta
Please Log in or Create an account to join the conversation.
przyroda, ludzie
Less
More
- 2651 posts
- Thank you received 42120
Kiedy włączyłam podgląd po szesnastej, Wandy nie było - przyleciała o 16:30 na barierkę, patrzyła do góry. Za chwilę samczyk wyskoczył na próg i pokrzykiwał na mamę.
A ona zaraz poleciała i wróciła z łupem - bardzo już obskubanym. Udało się z niego trochę wyłuskać - Wanda karmiła dzieci sześć minut, potem odleciała.
O 16:53 przyniosła następną zdobycz - też porządnie nadjedzoną, choć nieco bardziej treściwą. Kiedy Wanda przyleciała z nią pod okno, przywitał ją z progu rozdarty 9MA.
Karmiła 35 minut, dzieci jadły, piszczały, odpoczywały i wracały do jedzenia. Po karmieniu wyszła na poręcz, siedziała pod oknem patrzyła do góry. A samczyk oczywiście znowu ćwiczył wchodzenie na próg. Ćwiczył też inne sprawności - intensywnie machał skrzydłami, wymiatając z budki pierze i skubał pozostałe po karmieniu resztki.
Przed szóstą wyskoczył z budki na próg dość gwałtownie - musiał machnąć skrzydłem dla złapania równowagi.
Na około kwadrans przed dwudziestą Wanda przyniosła kolację konkretną - świeżą i obfitą. Wcześniej robiła pokaz lotów dla młodych - one uważnie się przyglądały. film
Karmienie trwało około 35 minut, dzieci wszystkiego nie zjadły. Resztę Wanda wyniosła - zaraz jak poleciała, samczyk wyskoczył na próg i machał skrzydłami, jakby też chcąc odlecieć. film
Wanda wróciła o 20:26. Siedziała na końcu barierki, a w oknie oczywiście młody zdobywca progu 🙂
Zszedł do środka o 20:33.
A ona zaraz poleciała i wróciła z łupem - bardzo już obskubanym. Udało się z niego trochę wyłuskać - Wanda karmiła dzieci sześć minut, potem odleciała.
O 16:53 przyniosła następną zdobycz - też porządnie nadjedzoną, choć nieco bardziej treściwą. Kiedy Wanda przyleciała z nią pod okno, przywitał ją z progu rozdarty 9MA.
Karmiła 35 minut, dzieci jadły, piszczały, odpoczywały i wracały do jedzenia. Po karmieniu wyszła na poręcz, siedziała pod oknem patrzyła do góry. A samczyk oczywiście znowu ćwiczył wchodzenie na próg. Ćwiczył też inne sprawności - intensywnie machał skrzydłami, wymiatając z budki pierze i skubał pozostałe po karmieniu resztki.
Przed szóstą wyskoczył z budki na próg dość gwałtownie - musiał machnąć skrzydłem dla złapania równowagi.
Na około kwadrans przed dwudziestą Wanda przyniosła kolację konkretną - świeżą i obfitą. Wcześniej robiła pokaz lotów dla młodych - one uważnie się przyglądały. film
Karmienie trwało około 35 minut, dzieci wszystkiego nie zjadły. Resztę Wanda wyniosła - zaraz jak poleciała, samczyk wyskoczył na próg i machał skrzydłami, jakby też chcąc odlecieć. film
Wanda wróciła o 20:26. Siedziała na końcu barierki, a w oknie oczywiście młody zdobywca progu 🙂
Zszedł do środka o 20:33.
The following user(s) said Thank You
Iwona65
2026-05-26 20:46:15
radan
2026-05-26 20:59:56
Fryckowa2008
2026-05-26 20:46:08
evanelina
2026-05-26 20:59:45
Moderators: dziuniek, Ciuciek
Time to create page: 0.324 seconds

