Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
#323380
by Manta
Please Log in or Create an account to join the conversation.
przyroda, ludzie
Less
More
- 2665 posts
- Thank you received 42375
Po południu, o 14:37 Gwizdek chciał wyskoczyć na zewnatrz, jak robił to już wiele razy. Niestety źle wymierzył i spadł z poręczy zaczepiając jeszcze o nią pazurkiem.
Wszystkie siostry skupiły się przy oknie i patrzyły za nim.
I zostały już w budce tylko trzy młode sokoły..
Wanda przyleciała o 15:17 na dach, po 5 minutach rzuciła się w dół (może sprawdzała jak się ma młody?) Wróciła po 4 minutach pod okno. Potem też jeszcze wybywała, o 17:04 też odleciała w dół.
O 18:06 przyleciała z dużą kolacją. Trochę z łupem postała na poręczy zanim wskoczyła do córeczek. One już zdążyły zgłodnieć: ustawiły się rządkiem i piszczały łapiąc kolejne kęsy. Zjadły prawie wszystko, Wanda nic nie miała do wyniesienia.
Potem jeszcze Czajnik dwukrotnie przynosił przekąski: o 19:41 i o 20:29. Za pierwszym razem był to cały jerzyk, Wanda weszła z nim do budki, zostawiła, a młode ją wygoniły. Były obżarte, jedna samiczka stała nad łupem, wcale nie mając na niego ochoty, potem wygrzebała resztkę gołębia i ją leniwie podskubywała. Druga przekąska, już mocno uszczuplona też nie cieszyła się powodzeniem.
Wszystkie siostry skupiły się przy oknie i patrzyły za nim.
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
Please log in or register to see it.
I zostały już w budce tylko trzy młode sokoły..
Wanda przyleciała o 15:17 na dach, po 5 minutach rzuciła się w dół (może sprawdzała jak się ma młody?) Wróciła po 4 minutach pod okno. Potem też jeszcze wybywała, o 17:04 też odleciała w dół.
O 18:06 przyleciała z dużą kolacją. Trochę z łupem postała na poręczy zanim wskoczyła do córeczek. One już zdążyły zgłodnieć: ustawiły się rządkiem i piszczały łapiąc kolejne kęsy. Zjadły prawie wszystko, Wanda nic nie miała do wyniesienia.
Potem jeszcze Czajnik dwukrotnie przynosił przekąski: o 19:41 i o 20:29. Za pierwszym razem był to cały jerzyk, Wanda weszła z nim do budki, zostawiła, a młode ją wygoniły. Były obżarte, jedna samiczka stała nad łupem, wcale nie mając na niego ochoty, potem wygrzebała resztkę gołębia i ją leniwie podskubywała. Druga przekąska, już mocno uszczuplona też nie cieszyła się powodzeniem.
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
Please log in or register to see it.
This message has attachments images.
Please log in or register to see it.
Last edit: 30 May 2026 23:56 by Manta.
The following user(s) said Thank You
Kysza 09
2026-05-30 21:58:04
Fryckowa2008
2026-05-30 21:22:08
Anedaw
2026-05-30 21:14:53
#323381
by Manta
Please Log in or Create an account to join the conversation.
przyroda, ludzie
Less
More
- 2665 posts
- Thank you received 42375
Po południu była pod kominem Ati, mogła sprawdzić co dzieje się z młodym. Namierzyła go nisko pod kominem, na niewielkim daszku. Rodzice siedzieli obok siebie w połowie komina, mniej więcej nad samczykiem i na pewno wiedzieli, że on tam jest.
Właściwie cały czas któreś z rodziców było, zwykle oboje, odlatywali razem na krótko. A młody dużo siedział, sporo leżał, ale też podreptał trochę po tym daszku. W pewnym momencie zaczepiała go pustułka, Czajnik wtedy ruszył się ze swojego miejsca i zrobił oblot.Jak tatuś zareagował, pustułka przestała młodego dręczyć. Czajnik wszystko doskonale widział, bo siedział dość nisko na kominie i wyglądało na to, że młodego doglądał.
Przez cały czas obserwacji żadne z dorosłych nie przyleciało do samczyka z jedzeniem (a w tym czasie dziewczyny w budce dostały trzy posiłki).
Właściwie cały czas któreś z rodziców było, zwykle oboje, odlatywali razem na krótko. A młody dużo siedział, sporo leżał, ale też podreptał trochę po tym daszku. W pewnym momencie zaczepiała go pustułka, Czajnik wtedy ruszył się ze swojego miejsca i zrobił oblot.Jak tatuś zareagował, pustułka przestała młodego dręczyć. Czajnik wszystko doskonale widział, bo siedział dość nisko na kominie i wyglądało na to, że młodego doglądał.
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
Please log in or register to see it.
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
Please log in or register to see it.
This image is hidden for guests.
Please log in or register to see it.
Please log in or register to see it.
Przez cały czas obserwacji żadne z dorosłych nie przyleciało do samczyka z jedzeniem (a w tym czasie dziewczyny w budce dostały trzy posiłki).
This message has attachments images.
Please log in or register to see it.
Last edit: 31 May 2026 00:00 by Manta.
The following user(s) said Thank You
Kysza 09
2026-05-30 21:57:46
Moderators: dziuniek, Ciuciek
Time to create page: 0.282 seconds

