Szkoda że Prezes nie został zgloszony do Stowarzyszenia była by możliwość zabrania go, a tak to Gdańsk nas informuje prawie po miesiącu.Ten rok się zaczął fatalnie dla naszych sokołów, aby to był koniec złej passy dla tych ptakow.
No to wielka szkoda, że takie informacje docierają tak późno. Tak sobie myślę, może warto byłoby, aby Stowarzyszenie opisało na fb, gdzie zgłaszać znalezione chore lub nie żyjące już sokoły. Można byłoby udostępnić taki post na ptasich grupach (np. na grupie PTAKI), może zwiększyłoby to jeszcze bardziej świadomość ludzi. Choziaż w tym przypadku pewnie świadomość była, tylko system zawiódł ... 😞
Na grupie Ptaki nie odróżniają sójki od zięby, więc już widzę te wszystkie zgłoszenia "sokołów". Ktoś zgłosił Prezesa dokładnie tam, gdzie zgłasza się odczytane obrączki. Myślę, że problem jest w lekkiej hmmm... opieszałości stacji. Ale też nie wiem, jakie tam są moce przerobowe.
W stacji ostatnio są duże problemy z przesyłaniem danych pierwotnych przy zgłoszeniach. Ja ponad tydzień na zwykłą kaczkę czekałem, mój znajomy na kilka ptaków od początku marca dalej czeka.
na ff piszą, że Prezesa znaleziono martwego...jakaś dziwna passa się dzieje, to już TRZECI syn Gigi, który ginie w tym roku (Panicz i Junior wcześniej)
Zastanawiam się na ile dziwna passa a na ile wzrosła choć trochę świadomość ludzi i zaczęli zgłaszać ptaki z obrączkami (może nie zawsze w dobre miejsce). Śmiertelność wcześniej była pewnie ta sama, ale ptaki mogły być utylizowane bez identyfikacji
Też o tym pomyślałam, że więcej ludzi zgłasza znalezione ptaki. Ale zgłoszony został w jak najbardziej dobre miejsce, czyli dokładnie tam, gdzie zgłasza się odczytane obrączki. Nie wymagajmy od ludzi, żeby identyfikowali każdy gatunek i szukali odpowiedniego dla danego gatunku stowarzyszenia😉.
dokładnie, taka Falka czy Ziuta to przykłady,że może przeżyć... one dostawały dwukrotnie lanie i pokazywały się po tym laniu (Falka od Tercji, Ziuta od Wrotki dwa razy). No i Gdynek kiedyś miał starcie z naszym ulubionym dzikusem - Rafikiem zanim się osiedlił w Łodzi
To samo wydarzyło się 28 marca. Hrabia podleciał blisko, by przyjrzeć się intruzowi, a potem obaj usiedli na szczycie dachu. Następnie Hrabia zaatakował Bosę, która krzyczała przy balustradzie. https://zapodaj.net/plik-cQzTZeoDsL