Ja do swojej biblioteki też zgrałam trochę z karmieniem przez Skierka. Tylko wyprostujcie mnie, żebym w opisie babola nie zrobiła. To naprawdę jego pierwsze karmienie na wizji od początku kiedy pojawił się na podglądzie? Bo jeszcze szczękę zbieram
Tak, to jego pierwsze karmienie, a na pewno pierwsze zaobserwowane. On właściwie za każdym razem jak do nich przychodził to przykłada dziób jak do karmienia, ale bez jedzenia. A z kolei jak przynosi jedzenie, to zawsze Astra odbiera. Ciekawa jestem jak to wyglądało tutaj, podejrzewam, że przyszedł z posiłkiem i akurat jej nie było i zaczął karmić.
Wcześniej, gdy dzióbkował z maluchami , to pomyślałam , że to dobry krok do karmienia ..i nawet napisałam tu , kilka dni temu że " coraz bardziej wierzę w to , że ty Skierek będziesz jeszcze karmił "
Nagrałam, ale początkowo nie miałam pewności czy to Skierek. Dopiero jak się przesunął i zobaczyłam kolor obrączki to byłam już prawie pewna. Później przyleciała Astra i potwierdziła na 100% 😁
Już wiem o co chodzi. Ale powiem szczerze, może ona jest bystrzejsza niż większości się wydaje. Wcale go jakoś nie szarpała, wyjęła dziobem po prostu, tak, jak czasami zdarzało się, że sokoły zabierały "zgubionego" malucha pod siebie. Może zrobiła to trochę niezgrabnie, bo pierwszy raz. A maluszek widać, że już delikatnie przysechł na łebku, może miał problem z wyjściem z jajka, jak niżej napisała FF Violetta. Ja tam nie widziałam ze strony sokolicy jakiejś brutalności.
Co to znaczy rozczarowała? To nie człowiek, widocznie taka była potrzeba. Może mały słabł, Werwa też raz tak wyjęła pisklaka. Jest bystra, bo może uratowała życie swojemu pisklakowi.
Podniosła skrzydło pisklęcia, przycisnęła je pazurami i wyskubała mu pióra. Ponieważ pisklę wciąż ćwierkało, zawahała się. O 13:56 kontynuowała podnoszenie pisklęcia, trzymając je w dziobie przez dwie minuty. O 14:06 powtórzyła to zachowanie. Nawet po położeniu się, nadal dziobała pisklę dziobem.