3 maja cd.
Wieczorem (19:15) Luna przyleciała z małym ptaszkiem (pewnie odebrała od Bosego). Pokarmiła dzieci czym było i wyszła na podest. W trakcie posiłku najmniejszy początkowo zasłonięty wielkoludami przedarł się bliżej i dostał pióra. Dzielny mały, poradził sobie
. Głodne nadal maluchy próbowały samodzielności skubiąc z powały co się dało. Potem były zajęcia w podgrupach. Na koniec bojowe zadanie poczłapania do sypialni.
Wszystko to trwało ponad pół godziny.
Na filmiku skrót tego.
Już noc. Luna jeszcze na podeście czuwa nad spokojem dzieci w budce.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Chwilę później zajrzała do budki i wyszła przed próg.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
W końcu zdecydowała się wejść do budki. Zatrzymała się przy wyjściu i nadal tam siedzi (21:40)