Rany, ona chwilami dyszy jak pies, aż trudno na to patrzeć... Szkwał dziś też momentami oddychał z trudem w ciągu dnia, ale ona sprawia wrażenie, jakby miała się zaraz udusić
Bardzo trafna uwaga. A pamietasz po walce z Glinką Zazamkę? Miała woskówkę nad dziobem rozerwaną. Pewnie i po workach powietrznych oberwała bo Glinka nawalała z całej siły.
Tak jest, w tamtym roku też oglądałam Zazamka też tak oddychała i bardzo często otwierała dziób. Do prawidłowego klucia jajka potrzebują odpowiedniej wilgotności powietrza. A tam jest za gorąco. Może dlatego zawsze mieli do tej pory po 2 pisklęta.
Tak to wygląda, musi tam się mocno nagrzewać. Ale ogólnie strasznie to dziwne, inne sokoły nawet w pełnym słońcu w południe tak nie wentylują się jak ona o takiej godzinie.
Zazamka też tak oddychała i bardzo często otwierała dziób.
Do prawidłowego klucia jajka potrzebują odpowiedniej wilgotności powietrza. A tam jest za gorąco. Może dlatego zawsze mieli do tej pory po 2 pisklęta.