Od 8:30 Jajka grzeją się na słońcu, wtedy Luna wyszła na zewnątrz, a kilkadziesiąt sekund później prezent dostała 😃 Tylko minutę jajka były same. Jak Bohun dał prezent, wbiegł i ogrzewa on. 😃
Ok. 10.28 Luna II podniosła się na tyle, że można zobaczyć kawałek jajka. Nagadała Bohunowi, pewnie w stylu: no i co tak sterczysz mi tu, przynieś jakieś śniadanie. Poskutkowało, bo Bohun czmychnął z budki.
Znowu jajka same. Bohun po 21:00 wpadł, Lunie powiedział że teraz on będzie jajek pilnował, Luna wyszła, on owszem, od 21:09 przez 20 minut leżał na jajkach, ale potem wstał i ustawił się jak to on do spania w piórkach i o 21:38 poszedł spać 😝
A tymczasem o 21:17 Luna wstała, żeby się rozprostować, za 2 minuty przyleciał Bohun i gadał do Luny, ta nie chciała tym razem go słuchać i wyszła z domu na balkon, Bohun zbliżył się do jajka, chwilę nad nim przebywał i chyba stwierdził że to nie dla niego i najnormalniej w świecie o 21:34 poszedł spać w piórka 😆. Jest 22:20 i nic się nie zmieniło. Bohun cały czas śpi, a Luna wietrzy się na balkonie 😂, a jajko same.
O 18:20 odbyło się minutowe spotkanie, nie był to jak to często bywa monolog, tylko poważny dialog, po spotkaniu Bohun wyszedł, a Luna od 18:25 ogrzewa 🥚 😊