Obiadek, z całej 4 tylko najmłodszy ani kęsa nie dostał ale jak twierdza obrońcy dorosłych Sokołów ma mały żołądek, owszem ma potrzebuje mniej ale nie żeby wcale, oglądając ich uważam że to właśnie żołądek jak jest pełny przestaje prości o pokarm z otwartym dzióbkiem. Czyżby w Gdyni nie ma na co zapolować żeby maluchom żołądki po kokardkę, żart
nie dzisiaj nie tylko wyrywkowo, ale przed chwilą trafiłam na budujący obrazek maluszek był z przodu i całkiem fajnie to wyglądało, będzie mógł się wzmocnić i zyskać siłę w walce o pożywienie nie wiem czy ten średni z tyłu cos dostał ale jak raz się nie załapał świat się nie zawali, sa coraz większe wiec każdy będzie mógł walczyć o swoje
To co nazywasz żołądkiem to jest: "Wole u piskląt sokoła wędrownego to narząd trawienny, który pełni ważną rolę w trawieniu pokarmu. U młodych sokołów wędrownych wola jest bardzo dobrze rozwinięta, aby móc przechowywać i trawić pokarm, który otrzymują od rodziców."
Kokssinka a płacze że Bosman same resztki dzieciom przyniósł a ten biedak bliżej miał dziób Bosmana i do niego lament o jedzenie prosił. Bosman chyba się rozleniwił albo zwyczajnie z latami nie ma już tyle sił witalnych
Może kiedyś w realu? Teraz trzeba Cię pokierować, bo błądzisz. Czytaj i oglądaj wszystkie posty archiwalne. Jak czegoś nie rozumiesz to zadawaj pytania, będziemy Cię wspierać, bo jesteś teraz jak statek we mgle.