Jak będzie coś wiadomo to na grupie będzie informacja. Nie pojawiła się i niestety raczej już się nie pojawi. Przynajmniej trzeba się już pogodzić z tym, że może już jej z nami nie być
Ja to już mam tylko nadzieję ze coś wykluje się jednak z zabranych jajek. Wiem, że szanse są marne ale może zdarzy się cud i geny Wrotki i Czajnika pzretrwają.
On nie jadł moim zdaniem. Zlecieli się przypadkiem. Czajnik miał łup do karmienia młodego. Samica jadła ich resztki tak myślę ze spiżarki, bo kojarzę ten zeschnięty biały suchar, który przytaszczył tydzień temu Czajnik. I on próbował piórować, bo po chwili odleciał:)
5.08 według mnie to Ziuta teraz siedzi w gnieździe i nawołuje Czajnika. Nie widzę kreski przy oku. Choć nie wiem czemu mam wrażenie, że to Wrotka. Nie pamiętam aby Ziuta miała brązowy kolor na przodzie, ale pewnie tylko serce chce aby to była ona 🙈
Napisałam już poniżej. To jednak Ziuta, bardzo dobrze pokazała obrączkę w gnieździe. To tylko mówię na początku serce pomyślałam, że to może być Wrotka, ale nie
O godzinie 16:00 kiedy Kaśka była pod kominem a mały jeszcze żył i miał szansę na zabranie pan Sielicki stwierdził, że słyszał o sytuacji,ale jest w terenie i zajmie się tym później. Telefony od LTO podczas których Aftyka mówił, że może wejść na górę po malucha tylko co później? Tego już Pan admin nie przekazał. Żadnego planu działania. Czemu nie powiedział, ze może go przekazać? później sam "cały na biało" wchodzi po już martwe pisklę. Po 7 godzinach gdzie był informowany, że mały umrze, a Czajnik pomimo chęci nie może go nakarmić, bo się boi Ziuty. Kto tu zawinił według was, że tego maluszka nie dało się uratować?
A Pan Aftyka to kto? Amator bez właściwego wykształcenia, doświadczenia i uprawnień? Nie wiedziałby co robić, decyzji z żeńską guru nie umieli podjąć w takich okolicznościach?
Chyba niedługo ktoś mi będzie musiał odświeżyć historię Bystrego. I jej kulisy.
Zgadzam się Iwona65 po prostu Sokole Oko i pan Sylwester Aftyka nie mieli chęci zabierać pisklaka. Ale jako laik w temacie sokołów zapytam czy taki karmiony przez człowieka pisklak ( mam na myśli sytuację taka jak sprzed roku) nadawał by się na wolność?
Ja tylko proszę nie przenoście tych fejsbukowych awanturek tutaj. Brzydzę się tym co się tam dzieje, kolejne wykorzystywanie tragedii, które serwuje natura aby komuś dokopać. Jakim cudem sokoły zaczęły tworzyć podziały w dążeniu do wspólnej sprawy tak jak w polityce, w głowie mi się to nie mieści, i od kiedy to się zaczęło? Mam wrażenie, że gdzieś się pojawiło za dużo ego i ambicji, znając życie po obu stronach. Jedyne co mi się spodobało to to, że jedna strona "konfliktu" na własnej skórze przekonała się co to znaczy hejt, które sama kiedyś serwowała, może wyjdzie z tego jakiś konstruktywny wniosek i podziałów będzie kres.
Dowiedziałam się o wszystkim dopiero ok. północy, kiedy dostałam zrzuty z SO, właśnie o fali hejtu ze strony FF. Pewnie jakieś uwagi jedna czy druga osoba napisała, ale żeby fala? Niech poda przykłady, bo wg. mnie perfidnie oszkalowała FF i Prezesa i nas wszystkich zwalając nagle całą winę na Stowarzyszenie. Aftyka ponoć był w terenie jak napisała w tym poście, ale Admin to ma siedzieć pod kominem w Lublinie i mieć włączony podgląd na gniazdo? No i taka obrotna, w tak świetnych relacjach z LTO, zarządem ciepłowni i nie znalazła w całym Lublinie lub okolicach jakiegoś ludka z uprawnieniami, żeby tam wszedł po uzyskaniu zgody? Ciuciek podziały to się teraz pogłębią
Weszłam na tę zbiórkę dzisiaj. Tam jest ponad 60 tys. Wrzuca niby jakieś faktury, np. Na go pro dla obrączkarza... Ale faktury na pewno nie obejmują całej tej kwoty. Także mam nadzieję, że rozliczy się z kasy należycie.
A najlepsze, że ona tak ciśnie na Stowarzyszenie i Admina, a on ani razu się osobiście do niej publicznie nie odniósł, ma to chyba gdzieś, albo nawet o większości nie wie, i dalej robi swoje ;p
Ciuciek, najśmieszniejsze jest to, że jej słowa i jej zdanie nie mają najmniejszego wpływu na działanie Stowarzyszenia. Nie wiem czy ona w ogóle zdaje sobie z tego sprawę. Stowarzyszenie robiło i robi swoje niezależnie ile ona czy ktokolwiek inny wyleje z siebie jadu.
To prawda. Nie wiem jak można wykorzystywać materiały Stowarzyszenia, aby płynąć na swojej fejsbukowej fali, a później szkalować to Stowarzyszenie i naszą grupę FF. Miałam kiedyś różne, nawet ciekawe rozmowy z nią, ale teraz obchodzę dużym kołem, tak lepiej. 🙂
Ja mam wrażenie, że ktokolwiek napisze coś na tej grupie FF o SO niepochlebnego, to ona utożsamia to od razu ze Stowarzyszeniem i Adminem, jakby to Stowarzyszenie i Admin coś tym ludziom na grupie FF nakazywało ;D. Grupę wolontariuszy FF kojarzy jak z jakąś bojówką Stowarzyszenia. A grupa FF nie powstała z inicjatywy Stowarzyszenia czy Adminów, tylko z własnej inicjatywy zwykłych ludzi, którzy oferowali Stowarzyszeniu swoją pomoc. Ciekawe czy też by chciała być tak samo utożsamiana ze wszystkimi rzeczami jakie wypisują ludzie skupieni wokół jej bloga.
Też uważam, że Admin nie wiadomo kiedy się o tym dowiedział, tam już dyskutować i tak nikt nie będzie mógł bo sama zapowiedziała bany, bo to hejt. Kasię C można tylko całować w .. to będzie ok. A wydaje mi się, że to osoby skupione wokół niej narobiły rabanu, jeśli taki był, albo wykorzystuje to, żeby uderzyć w nas
Ludzie zrozumcie że jesteśmy tu wszyscy tylko i wyłącznie po to by obserwować dzika naturę i na tym się skupmy a nie na głupim ocenianiu czy dobrze czy źle czy za późno i tak dalej.... Dziękujmy za to że możemy obserwować na żywo i obserwujmy a nie robici jakieś chore akcje nikomu nie potrzebne... Smutno jest każdemu ale taka jest natura, takie jest życie. Żegnamy stare jutro witamy nowe i nowych rezydentów💪