Przed chwilą Tercja karmiła samiczki czymś drobnym (pewnie zdobyczą Kaszuba). Weles w kącie sam sobie skubał jakiś kawałeczek, ale gdy Tercji skończyło się te kilka kąsków do karmienia dziewczyn, to wyrwała synkowi (mimo że dzielnie stawiał opór) i dokarmiła córunię😁.