Niedawno przeczytałam o alobce... :( Jur, bardzo dziękuję za tę informację. Kilka razy zbierałam się z pytaniem co u niej. No i się dowiedziałam :( Wiem, że nic i nikt nie trwa wiecznie, ale ciężko przyjmuje się takie wieści... Miałam szczęście poznać alob. Fajna z niej była babka... Dobrze, że jest informacja o tej FalcoFance. Pozostanie nią zawsze w naszej pamięci. No i szkoda, że niczego nie wiadomo o innej Gdyniance - JS, która też bardzo intensywnie udzielała się na peregrinusie...