Kochany samczyk ..tak bardzo mi go żal ...❤️ jeszcze niedawno była "klęska urodzaju " jeśli chodzi o samice ...a dziś. - pozostal jeden , wielki znak zapytania ..co dalej ???
Rekonesans wykonany. Nie zastaliśmy nic oprócz Czajnika i przygnębiającej ciszy. Sprawdziliśmy cały komin z każdej strony, teren dookoła...nic...Czajnik w pewnym momencie tylko wyskoczył z budki na podest, troche sie podarł i poleciała na polowanie...hipotez na to wszystko jest kilka, ale po raz kolejny natura pokazuje jak trzeba być wobec niej pokornym i ostrożnym (np. w osądach zdrowia ptaka z przed monitora)
Ja to samo.. od straty Wrotki i Gwizdka wcale tu nie zaglądałam... Przemogłam się jakoś ostatnio , później ta kontuzja Ziuty , teraz jej nie ma i czego się zupełnie nie spodziewałam szkoda mi jej i chce żeby wróciła..
Ciężko się ogląda kiedy wiadomo że czeka na drugiego. Wrotka miała dzieci jak czekała na Czarta. Dzięki pomocy Czajnika wychowała całą trójkę. Losy przecież znamy. Widząc Czajnika mam to samo uczucie. Niech ta Ziuta już wraca, nie takie starcie przetrwała 😒. Mam nadzieję że wróci i to szybko.
No szkoda Czajniczka, to naprawdę dobry, poczciwy samczyk 😘 tak patrzę na niego i przypomina mi się nasz walbrzyski Baron... najpierw Helgę stracił, później młodą z Inowroclawia (siostrę Afrodyty, z jednego legu) i 4.12 23 r ostatni raz widziany w oku kamery 🙁 i tak zakończyła się walbrzyska przygoda z sokołami..... ale lubelska trwa nadal 😊i życzę Czajnikowi wspanialych Imbryczków 🥰 🤩 to jedyne i słuszne , zakończenie zawirowań na Wrotkowie 🤗 👍
to jest dramat nie streaming, głosu brak nawet jak odpalisz głos z 2 to rozjechanie czasowe miedzy kamerami ,brak zapisu. Ile można testować ustawienia? 3 lata?