Drogi Maximusie, jaki był twój cel, rozsiewając niesprawdzone plotki bez żadnego oficjalnego potwierdzenia? Czy tylko dlatego, że wierzysz w swojego nieskazitelnego Kaszuba – tak szlachetnego i wyjątkowego, że żaden sokół nie śmie go opuścić? Twoja sztuczna, pełna egzaltacji żałoba jest po prostu obrzydliwa.
Wasze wypowiedzi łączy jedno – przekonanie, że jeśli ktoś uważa, że wiele poświęcił, to jego subiektywne odczucia mogą stać ponad życiem istoty. Działacie z perspektywy antropocentrycznej, wybierając istoty, które darzycie sympatią, ale to nie jest prawdziwy szacunek do przyrody. Dopóki nie zrozumiecie tego błędu, oszczędźcie nam swoich fałszywych współczuć.
Śmiem twierdzić, że cierpisz coś wybitnie osobistego do Maximusa. Odkąd jestem na forum, nie spotkałam się z tak nieprzyjemnymi, wręcz napastliwymi opiniami, szczególnie w Jego stronę. Myśl sobie co chcesz, jak chcesz, ja i tak ...pódję dalej swoją drogą, ze swoją "antropocentryczną perspektywą", i utnijmy, proszę już tą niepotrzebną nikomu, jałową dyskusję.
Oczywiście, masz prawo iść swoją drogą, jeśli uważasz ją za słuszną. Jeśli myślisz, że masz prawo ogłaszać światu, czy jakiś sokół żyje, czy umarł – proszę bardzo. Uważasz, że dyskusja nie ma sensu, bo sam nie podchodzisz do niej z zamiarem rozwiązania problemu, nie masz szacunku do ludzi, którzy naprawdę kochają te ptaki, i żyjesz we własnym, wyizolowanym świecie. Żeby obudzić śpiącego, trzeba dać mu w twarz. Ciekawe, kiedy ta twoja „nagroda” nadejdzie?
Zadaj sobie pytanie – czy naprawdę chcesz rozwiązać problem, czy po prostu bronisz Maximusa? Zadziwiające! To, co jest prawdą, a co fałszem – i jak mówi się o życiu lub śmierci sokoła – zależy tylko od tego, czy kogoś lubicie, czy nie. A co, gdy wasze relacje się rozpadną? Mając jasność, co jest słuszne, celowo wyłupiacie sobie oczy, żeby nie widzieć prawdy. To pierwszy krok do utraty zdolności odczuwania.
YUN000yun kobieto, daj sobie na wstrzymanie. Prawdopodobnie nie jesteś z Polski nawet, bo widać po Twoich wpisach jakby były tłumaczone. Maximus jak najbardziej ma prawo tak napisać a nie inaczej. Była przez kilkanaście dni każdego dnia pod kominem. Szukała Tercji każdego dnia nie zważając na warunki pogodowe. Z tego też powodu rozchorowała się. Jako jedyna podjęła się tego i jej nieustannie szukała. Emocjonalnie jest bardzo związana z Kaszubem, z Tercją również była związana. Każdego dnia miała okazję ich widzieć. Nie wiem skąd w Tobie tyle agresji w tych wypowiedziach. Tak, mamy taki okres w roku, że można z dużym prawdopodobieństwem przyjąć to, że jak sokół nie pokazuje się w swoim rewirze to oznacza, że nie żyje. Jeszcze raz, daj sobie na wstrzymanie i nie siej fermentu.
Twój komentarz jest naprawdę zabawny. Kim jestem – co to ma wspólnego z tą sprawą? Widzę tylko twoją pozbawioną logiki i pełną gniewu, bezsensowną frustrację. Sokoły to przecież dzieci natury. Odkąd to krótka nieobecność oznacza śmierć? Twoje słowa są pełne sprzeczności. Dopóki nie znajdziemy ciała Tercji, nie możemy stwierdzić, że odeszła. To Maximus szerzy dezinformację, nie ja. Jak śmiesz twierdzić, że to ja wszczynam spór? Gdyby ta pani nie ogłosiła bezpodstawnie śmierci Tercji, czy ktokolwiek musiałby jej odpowiadać?
www.peregrinus.pl
Ten wpis nie zawiera treści, które naruszałyby zasady Regulaminu naszej strony lub tej Grupy. Wyraża opinię (być może kontrowersyjną) autora na temat konkretnego wpisu na FORUM.
Z jakiego konkretnie powodu zgłosiliście mój wpis? Czyżby dlatego, że mówię prawdę, która uraziła wasze małe serduszka? Jestem otwarty na dyskusję – jeśli macie inne zdanie, zapraszam do merytorycznej rozmowy.
Czy na przykładzie Koksinki, która po odejściu od Kaszuba znalazła nowe gniazdo, nie widać wyraźnie, że twoje słowa są zwykłym wymysłem? Skąd ten pewniak, że „po prostu coś poważnego musiało Ci się stać, i w tych ciężkich mrozach i śniegu, nie mogłaś już poderwać się do lotu…”? To tylko twoje domysły, a nie fakty. Więc dlaczego mówisz o tym z taką pewnością?
Wdzięczność to jedno, a pisanie epitafiów to drugie. Mylisz jedno z drugim. I to nie tłumaczy rozsiewania nieprawdziwych informacji.
z całym szacunkiem do wszystkich w naszej sokole spółczesności. Każdy ma prawo do wypowiedzi. Nie doszukałam się w "liście Maximusa do Tercji" niczego niestosownego, i to ja zamieściłam ten list na forum. To, ze Tercja zaginęła...być może zginęła nie jest w żaden sposób potwierdzone, ale żal z tego faktu odczuwamy wszyscy. Maximus dał temu wyraz w taki, a nie inny sposób, bo....tak po prostu czuje.
Popełniasz poważny błąd logiczny. Każdy ma prawo do wyrażania własnych opinii, ale to nie znaczy, że wolno mu rozpowszechniać nieprawdziwe informacje. Uważam, że publikowanie tak nieścisłych, niepotwierdzonych wiadomości na forum – czyli w miejscu o szerokim zasięgu – jest po prostu niestosowne.
Szacunek dla odmiennych opinii nie oznacza zgody na rozpowszechnianie niepotwierdzonych, fałszywych informacji. To błędne rozumowanie. Oczekuję, że ukryjesz lub usuniesz ten wpis, który wprowadza ludzi w błąd.
Wiem, że to nie ty napisałeś ten wpis. Ale ten wpis nie okazał szacunku osobom, które kochają Tercję. Rozsiewanie niepotwierdzonych plotek o jej śmierci i złośliwe zgłaszanie moich pytań – kto tak naprawdę kogo nie szanuje?
Nie widzę w Twoich słowach najmniejszej chęci rzeczowego rozwiązania sprawy. To, że Maximus napisał coś z głębi serca, wcale nie znaczy, że to prawda. Dlaczego więc przekazywać innym błędne informacje? Czy to, że coś jest napisane szczerze, automatycznie usprawiedliwia wszystkie zawarte w tym błędy? A inni, którzy zostali wprowadzeni w błąd – oni się nie liczą? Ty i Maximus to naprawdę dwaj z tej samej bajki! Skąd możesz mówić: „Wszyscy i tak wiemy, czujemy o co w tym wszystkim chodzi”? Jeśli uważasz, że to, co napisał, nie jest ważne, to powinieneś był opublikować to w komentarzach, a nie w sekcji, która pozostaje na stałe. Twoje pozory są pełne dziur, nie ma w nich ani śladu szacunku do innych.
w żaden sposób nie poczułam się urażona listem Maximusa. Pisał prosto z serca, przypominając, jak piękny Przychówek po sobie Tercja pozostawiła. Osobiste wtrącenie o "niebiańskiej krainie" to Jego subiektywne odczucie. Odpuśćmy czasami ...czystą logikę i dajmy się pokierować....sercem. Wszyscy i tak wiemy, czujemy o co w tym wszystkim chodzi.