Czy tylko u mnie Toruń chodzi, jak pokaz slajdów, a zdjęcia zmieniają się co kilkanaście/kilkadziesiąt sekund? Maluchy się drą, szejker włączony, próbuję dojrzeć czy jakieś nowe sokolątko nie wyskoczyło na świat, ale nie ma szans. Raz waciaty kuperek ujrzałam.
Czyściutko w gnieździe u Torki 😊 ale, jak ktoś się stęsknił, to zapewne już niedługo wrócą dawne, swojskie klimaty 😉.Torka ma wyjątkowy talent w tym kierunku ....no ,ale to nie jest przecież instagramowy apartament 😜
Zaglądam nieraz do tego gniazda i jakoś wczoraj pomyślałam, że przynajmniej tutaj spokojnie.... widzę, że BYŁO spokojnie. To chyba dorosła samica, prawda? A zauważył ktoś, czy obrączkowana czy bez biżuterii?
Dokładnie to samo chciałam napisać. Stresujemy się tymi walkami ale ogólnie powinniśmy się cieszyć, bo to właśnie świadczy tylko o tym, że mamy coraz więcej sokołów w przyrodzie.
Nie wiem kiedy zniosła. Byłam tu koło 21 jeszcze nie było, weszłam o 22:45 Torka leżała z dziobem w kamykach (może już wtedy było?) zaglądałam tu co jakiś czas bo czułam że to może być dziś ale spała jak suseł. 23:30 weszłam a Torka stoi nad jajkiem 😍