Lusesita ma pisklaka, takiego trochę nieżywego. A tak serio, to fatalnie, że upchnęła jedzenie pod siebie w momencie, kiedy ostatni wacik może się kluć. Zaraz mi się Wilda przypomniała i to pechowe wyniesienie malucha.
https://zapodaj.net/plik-bpyyHFj590