W Tczewie było karmienie. Tym razem maludek nie miał szczęścia. Jak już się dopchał do przodu to Lusesita zmieniła pozycję karmienia. Potem wylądował z tyłu pomiędzy jej nogami. Kolejna zmiana miejsca karmienia i mały dostał parę kęsów. Niestety sam zrezygnował w poszukiwaniu ciepła u rodzeństwa, mimo że matka jeszcze jakiś czas karmiła chętnych.
Wyżerkę miały, wola ogromne u starszych, maluch niestety schowany między rodzeństwem, więc nie widać, ale on jest kombinator, z głodu nie umrze, jak coś wcześniej od Admirała dostał, to da sobie rady 😀
Skupiłam się ma maluszku stąd pomyłka. Teraz trochę pojadł, ale też szybko się wycofał i wtulił w rodzeństwo szukając ciepła. Kulka całkiem spora jak na niego https://zapodaj.net/images/0e37f94b46df5.jpg
Najmniejszy dłuższy czas był z tyłu. Nie tracił sił na przepychanki, odczekał jak starsze pierwszy głód zaspokoją i dopiero wtedy poczłapał do przodu. Pojadł do syta i odwrócił się kuprem do matki. Potem jeszcze kusiła go kęsami ale nie był zainteresowany. Wszystkie nakarmione , reszta posiłku wyniesiona.
Dość długo było uprzywilejowane karmienie najmłodszego - ma fantastyczne miejsce i mnóstwo żarcia. Objadł się po sam korek i ziewa, reszta rodzeństwa wciąga jelita 😉
Zagadka Tercji? Na początku kwietnia Stowarzyszenie otrzymało informację, że na kominie w Redzie znajdują się zwłoki sokoła. Z uwagi na trwający już okres lęgowy nie podejmowaliśmy żadnych działań w tym zakresie, ani nie informowaliśmy szerszego grona odbiorców. Dopiero dzisiaj w trakcie usuwania usterki poniżej gniazda udało się zdjąć zasuszone truchło na dół. Link do mojego wpisu na Forum Redy: https://peregrinus.pl/pl/peregrinus-forum/trojmiasto/30981-sokol-wedrowny-koksik-reda-2026?start=290#322598
Ciekawe z kim walczyła. Z tego co pamiętam, to Kaszub po zniknięciu Tercji jakiś czas był sam. Nie było też "chyba" jakiś walk czy obecności intruza przy gnieździe.
dobrze, że coś wiadomo, ale przykro i szkoda tej wspaniałej sokolicy jak to ona.....jeszcze niech tylko wyjaśni się sprawa Koksinki i Batorego w Gdyni, bo to straszne jak para rezydentów znika bez śladu
Teraz trochę pojadł, ale też szybko się wycofał i wtulił w rodzeństwo szukając ciepła. Kulka całkiem spora jak na niego https://zapodaj.net/images/0e37f94b46df5.jpg