..zadymiarze na kolana i przepraszać Kotu , tyle złych słów, insynuacji, drwin , kpin i oskarżeń , padło pod jego adresem..czy stać was na to aby przeprosić ??? Obawiam się, że nie.
II etap jest etapem pomiędzy członkami komisji wyborczej organizatorów konkursu – spośród wszystkich nadesłanych imion wybierają te najlepsze, które trafią do etapu III
Czajnik nie wrócił, był cały czas. Nie można mówić o żadnym powrocie jeżeli na kominie był cały czas. To co widzimy na kamerach to jest promil z tego wszystkiego co się dzieje na miejscu.
Pozwolę sobie jeszcze skopiować komentarz, który ukazał się poniżej FF potwornickiej, bardzo trafny zresztą i dlatego jest warty podkreślenia: "Ze spokojnego zachowania samicy, która w okresie młodych nigdy by nie dopuściła obcego w okolicy gniazda, można wnioskować, że to czajnik, oczywiście 100% pewności nie ma. Z tym polowaniem, to czy koleżanka wie, ze jak młode są już podrośnięte, czyli widać brąz to karmienie i polowanie przejmuje samica? Samiec nie upoluje, tak kalorycznej zdobyczy, jakiej potrzebują małe sokoły w tym wieku. Samiec teraz będzie się zajmował nauka latania i przekazywania zdobyczy oraz pilnowaniem gniazda i sygnalizowaniem samicy, gdyby pojawiło się zagrożenie. Może proces pojawienia się ludzi uznał za zagrożenie, możne jest mniej odporny na stres i potrzebuje więcej czasu?"
A czy koleżanka wie i czy koleżanka pamięta, że w okresie młodych właśnie w tym oto gnieździe samica Wrotka dopuściła obcego? I był to nie kto inny jak wyżej tu wspominany zaginiony Czajnik. Jak koleżanki nie pamiętają to niech sobie pamięć odświeżą i nie powtarzają takich bzdur. Chociaż z jednym się zgodzę pojawienie się ludzi Czajnik potraktował jak zagrożenie, a już hucpę na trawniku tym bardziej, od zawsze jest płochliwy i właśnie dlatego osoby obrączkujące powinny mieć to na względzie i nie wystawiać młodych na widok latających nad nimi rodziców tylko zaobraczkowaćw środku. Jak się to mogło dla Czajnika skończyć? Mozemy sobie wyobrazić...
Olcia, idź do domu, skończ już kobieto z tym jadem, plujesz jadem na grupie FF, na Sokół w kamerze, na Stowarzyszenie i jeszcze tu przychodzisz pluć jadem? Czy Ty nigdy nie masz dość? Utopisz się w tym czym plujesz. Zło zabiera człowiekowi duszę, tam skąd nie ma już powrotu.. Idź do domu, odpuść sobie, idź pod komin, weź lornetkę i popatrz w niebo, może zobaczysz coś ciekawego. Co to za życie ciągle szczuć na innych ludzi? Kiedy Ci się to znudzi?
Chyba jesteś za bardzo przewrażliwiona ;) I gdzie mam w końcu iść? Do domu, czy pod komin? Pogubiłam się w tych rozkazach :( Na twojej grupie nie "pluję" bo mam bana, na stowarzyszenie nie "pluję" tylko wytykam błąd przy obrączkowaniu i hucpie. Do tej pory złego słowa na nich nie powiedziałam! A co do sokół w kamerze to wyznaję zasadę jak ktoś na mnie pluje to nie udaję, że deszcz pada. Mają to samo co dają...piękne na nadobne. Ja z kolei mam dla Ciebie radę, abyś przestała widzieć czubek własnego nosa i razem ze swoimi FF przestańcie się wywyższać to wtedy wszyscy będą zadowoleni. I może skończ z tą nagonką na Kaśkę to wtedy i ja nie będę "pluć". Może niech kazdy zajmie się swoim podwórkiem ;)
To jest komentarz nie z dzisiejszego dnia. Chodziło o argumentację całości, a wy ludziska jak zwykle cały obszerny komentarz sprowadzacie do jednego zdania. Tak jest napisane więcej niż tylko to jedno zdanie.
Codziennie rano, popołudniu i wieczorem są dziewczyny z grupy SO wstawiają relacje na czat grupowy i żadna jeszcze nie widziała Czajnika. Mają lornetki i sprzęt, więc nie są nieprzygotowane do obserwacji, spędzają tam dłuższy czas.
W tym momencie to właśnie ty wyzwałeś Nize od sekciar. Może skończ po prostu wypowiadać się na tej grupie,bo naprawdę twoje komentarze nie wnoszą nic istotnego, nie dotyczą tego,do czego właśnie ta grupa jest przeznaczona. Siejesz tylko ferment ciągłym hejtem i szczuciem. Po raz kolejny napiszę,to nie jest grupa na Facebooku do której twoje (...) trafią i spotkają się z aplauzem.
Bardzo mi szkoda, że Czajnik zniknął. Cały czas mam nadzieję, że jednak się pojawi ale powoli ona gaśnie :( gniazdo w Lublinie było moim pierwszym, od niego zaczęła się moja przygoda z sokołami.
A i żebyś miał świadomość, że jesteś na forum, które razem ze Stowarzyszeniem tworzyli Ci, których obrażasz, właśnie FalcoFani. Jesteśmy tu od 17 lat a Ty ile? Że masz czelność nas obrażać? Wziąłeś sobie przydomek postaci, która jest przykładem honoru i sprawiedliwości, jak to się ma do hejtu, który siejesz? Daj ludziom, w spokoju obserwować sokoły.
Pewnie nawet nie czytał więc co tu wymagać od takiej jednostki. Potruje, potruje i odejdzie. Nie on pierwszy nie ostatni. Musi mieć bardzo smutne życie skoro jego domeną jest ciągle obrażanie obcych ludzi.
Ale po co znowu siejesz ferment na tej grupie? Tutaj nikt tak się nie zachowuje więc może lepiej przenieś się na inną grupę, znajdującą się na Facebooku, jest bardziej dopasowana do tego typu wypowiedzi i napewno ktoś da oklaski. Bo tutaj żadnych nie będzie
Nie odpowie na to pytanie, bo ma to gdzieś. Przyszedł żeby tutaj potruć. Szkoda czasu na karmienie trola. Najlepiej nie komentować jego wypocin, bo to go tylko nakręca. Powinniśmy go całkowicie zacząć ignorować.
Odnośnie posta FF Kotu. Wyjaśnienie odnośnie obrączkowania rozumiem i nie jestem za hejtem na stowarzyszenie za nie. Ale jeśli chodzi o Czajnika to nie wierzę w to że jest na kominie. Oprócz niewyraźnego zdjęcia z niewiadomo jakiego dnia nic o tym nie świadczy. A zachowanie Wandy świadczy że go tam nie ma. Jakby był to jak w poprzednich tygodniach jak nie przynosił na czas pożywienia to skrzeczała na niego. A teraz tego nie robi. Po drugie jakby Czajnik był to by polował i resztki z jego łupów by były w tzw spiżarce i Wanda by je przyniosła do karmienia pisklaków, nie robi tego. Wniosek Czajnika nie ma. Czy jego zniknięcia ma związek z obrączkowania czy to tylko przypadek możemy tylko gdybać.
Kotu to stary FF i nie kłamie, był tam i zrobił zdjęcie. Ze spokojnego zachowania samicy, która w okresie młodych nigdy by nie dopuściła obcego w okolicy gniazda, można wnioskować, że to czajnik, oczywiście 100% pewności nie ma. Z tym polowaniem, to czy koleżanka wie, ze jak młode są już podrośnięte, czyli widać brąz to karmienie i polowanie przejmuje samica? Samiec nie upoluje, tak kalorycznej zdobyczy, jakiej potrzebują małe sokoły w tym wieku. Samiec teraz będzie się zajmował nauka latania i przekazywania zdobyczy oraz pilnowaniem gniazda i sygnalizowaniem samicy, gdyby pojawiło się zagrożenie. Może proces pojawienia się ludzi uznał za zagrożenie, możne jest mniej odporny na stres i potrzebuje więcej czasu?
https://zapodaj.net/plik-rDPeKWETdM