Sytuacja w Głogowie podobna do historii z Wałbrzycha. Po zaginięciu Helgi, wydawało się, że Baron ułoży sobie życie z nową sokolicą ( z "dziewiątką"). Związek nie przetrwał i Baron znikł . Po zniknięciu Sziry, Bohun zaczął wiązać się z nową samicą, obecną rezydentką. Wydawało się, że wszystko idzie ku dobremu, aż tu i Bohun przepadł. Jedyna różnica jest taka, że w Głogowie można podejrzewać, że za zniknięciem Bohuna stoi nowy samiec, który go albo pokonał albo przegnał. Zniknięcie wałbrzyskiego rezydenta to wielka niewiadoma
.... wiem, powtarzam się... ale jakby ta nowa, glogowska para, jakimś cudem zawitała do Wałbrzycha, a nie do Glogowa - to wszyscy byliby zadowoleni......... 🤔
Moje przemyślenia nt. Bohuna: Ostatnio coraz rzadziej bywał na wizji. Jeszcze 2 marca było krótkie spotkanie. 3 marca darł na kogoś dzioba z podestu i tyle. Zastanawiałam się nawet nad tym, że ani raz nie przyniósł Horpynie (ja tak nazywam samicę) prezentu. Może ona mu nie odpowiada i poleciał szukać nowego miejsca? Jak u nas został rezydentem w 2021, to już nie był młodzieńcem i może wcześniej też gdzieś rezydował i zrezygnował. Mam nadzieję, że nic mu nie jest.