widziałam dziś 2 x malutkie karmienie, idealnie nie było ale samica stała bliżej a i niektóre kąski były większe (większość w rozmiarze mikro), ten jedynak jeszcze nigdy nie miał wola pękającego w szwach ( ja nie widziałam)
17.07 karmienie. Tym razem mały lepiej ustawiony. Mam wrażenie, że z braku konkurenta w postaci rodzeństwa, on walczy o pokarm z własną mamusią. Wyrywa jej lepsze kawałki zanim ona połknie.
Ten dzieciak z Głogowa jest z tego samego dnia co najstarszy z Żerania, najmłodszy z Gdyni i dwójka najstarszych z pałacu. W tych lokalizacjach młode już pozostają same, a tu wciąż go "wysiadują", być może z uwagi na jajka