To nie tak miało być. To Kaszub miał przylecieć do Słupska. Wymiękam już. Do Słupska na podgląd zajrzę tylko czasami i tylko po to, żeby ewentualnie poprawić kamery po resecie, bo jedna z nich nieciekawie się ustawia. Dobrze, że to jednak nie Falka będzie gospodynią , ale do Redy też nie zajrzę bo się zabuczę 😭😭😭
100 % pewności nigdy nie będzie ale można się posiłkować takimi wskazówkami jak podobny rysunek głowy, upierzenia, brak obrączek oraz to, że przestała pokazywać się w Słupsku
Może to marne pocieszenie, ale wiadomo, że żyje. Znalazła sobie nowego partnera. Może i doczeka się potomstwa jeszcze tego sezonu. W Wałbrzychu jak Helga zniknęła to długo nie mogłam sobie miejsca znaleźć. Do dziś nie wiadomo co się stało. Trzeba zakładać, że nie żyje. A tutaj jest zupełnie inna sytuacja...
Nie ma co przekładać naszych uczuć na sokoły. Poza tym nie oczekiwałbym, że nagle samiec mający budkę i dobry teren łowiecki ni z tego ni z owego ruszy na 90 kilometrową wycieczkę 😉 To jednak domena samic. A Słupsk doczeka się sokołów, bo nad morzem jest ich coraz więcej i prędzej czy później któryś na ten komin trafi.