Najczęściej startują, gdy są już do tego przygotowane. Ale zdarzają się przypadkowe wyfrunięcia/wypadnięcia. Wtedy czasem udaje im się wylądować gdzieś niżej. Sama za krótko obserwuję i nie pamiętam, czy były jakieś śmiertelne upadki. W późniejszym okresie się takie zdarzały, np. rozbicie o budynek, albo zagłodzony ptak znaleziony na ziemi.