Pod (i nad) Veoliowym kominem (18.00-19.30): Widać wyraźnie , że "sokołowe życie" przeniosło się na poręcze ostatniego podestu komina ( +205.0 m ) . Tam przesiadują , tam startują do lotów , lądują i odpoczywają . Latają (przeważnie "dwójkami") b. wysoko .Jeżeli nie ma niskich chmur to do utraty kontaktu wzrokowo-lornetkowego , a to by się przekładało na na min. 1000-1200 m . No i jako perfekcyjni Aviatorzy skrzydłami machają tylko przy starcie i lądowaniu .
Pod Veoliowym kominem(17.30-1930): Latanie...i jeszcze raz latanie (kwartetu) . Kapitalny widok podniebnego "żeglowania" w bezruchu skrzydeł -wysoko , czasem daleko.