Pod Veoliowym kominem (18.45-19.30 ) . Para sokołów (chyba rezydenci ) majestatycznie latała wspólnie przed zachodem słońca na 3/4 wysokości komina. Ale...była i niespodzianka . W czasie obserwacji nad moją głową trzykrotnie (nisko) przelatywał pustułkowy samczyk (z pustułczym "krzykiem") .Nie odlatywał daleko , "siadając" zawsze w pobliżu pustułczej budki , która w Veolii jest, chociaż jest baaardzo stara . To może być "mały" rezydent . Bedę go miał na oku (a raczej na szkłach lornetki}
Przez 2 tygodnie nie będzie informacji "pod Veoliowym kominem" (ale może w tym czasie kamery się odezwą ) . Będę zmierzał w kierunku Kaszubowego( Hel) komina .
Pod Veoliowym kominem (19.00-19.30 ) : dużo sokolich popiskujących "dialogów " . Słychać , a nie widać . Swój rozum mają -po prostu w upale siedzą w cieniu od wschodu komina . Tam ich nie da się zobaczyć .