To jest Tercji z Redy jedzenie z listopada, jak Kaszub podpieprzył i wyniósł z domu jej srokę co upolowała to się na niego obraziła i postanowiła tu przylecieć na drugi urlop kilkudniowy i upolowała sobie i od początku listopada leży (na pierwszym urlopie była pod koniec października, kiedy obraziła się na chłopa, bo chciała przenocować w budce a on jej nie wpuszczał). Natomiast te dwa łupy na kracie, to jeden jest na pewno Dzikiej z końca grudnia, a drugi jednej albo drugiej. Już się pogubiłem w tym wszystkim 😂
Stara słonka jeszcze po Tercji i resztki śmieszki , którą najpierw zrzucił wiatr z dachu , ale była jakby od dołu obrazu. Teraz wiatr nią przewala. Resztki jeszcze jednej śmieszki na dachu
Zgadzam się. Akurat późnym wieczorem widziałem jak silny wiatr ten łup przemieszczał. Przed momentem (10:42) operator kamerki Dzikiej szukał, ale wszędzie pusto.
Już nie. Co do pytania o jej posiłek, nie widziałam . Ale pamiętasz jak z podestów zwisały dyndające skrzydła po łupach? Jedna taka para zwisała dzisiaj blisko miejsca gdzie siedziała. A teraz nie wiem, czy to perspektywa, czy ma lekko zaokrąglone wole?
Czy to siedzenie Dzikiej tyle godzin w jednym miejscu nie zaczyna być już niepokojące? Może niepotrzebnie panikuję, i ona po prostu sobie siedzi, bo tak ma. Tylko czy to strzelanie nie miało na to wpływu?
W Słupsku silny wiatr "Prognozuje się wystąpienie silnego i bardzo silnego wiatru o średniej prędkości od 45 km/h do 60 km/h, w porywach do 115 km/h, z południowego zachodu. Najsilniejsze porywy wiatru wystąpią 01.01.2025 w ciągu dnia i wieczorem." Samicy nie widziałam.
Niestety nie, jakieś 3 minuty przed jej odlotem musiałam jechać z powrotem... Te petardy niech sobie półmózgi wsadzą w cztery litery i dopiero odpalą...😡
Obserwowałam ją niedawno pod kominem, co prawda miałam na stanie tylko lornetkę, ale robi wrażenie. Jest duża i piękna w całej swojej okazałości ☺️ Pogoda jak zwykle ostatnio, czyli wiatr i mżawka, ale warto było ❤️ ostatni dzień roku na pewno należał do udanych! 😁
Jak najbardziej, to nie pierwsza moja wizyta pod kominem, ale pierwsza udana jeśli chodzi o sokoły 🙂 wcześniej Tercja była zawsze o krok przede mną, nie raz się za nią nalatałam, ale zawsze było za późno 😜 Dziś natomiast, podczas jazdy, modliłam się, żeby Pani Dzika jednak zechciała "zaczekać", no i w końcu mamy to 😁