To była trzecia eksmisja dzisiaj. Poprzednie były o 6:14 i o 10:50. Niestety tylko na moment ucieczki (...) się załapywałam, ale chyba nie było aż tak ostro jak tym razem. Wcześniej najpierw odlatywał (...) a dopiero po chwili Koksinka ruszała za nim. Tym razem za "fraki" go wyrzuciła. Ciekawe czy uparciuch ponownie wróci.
Teraz to był ten z dużą białą plamą, a rano z małą plamą, więc jeśli to samica siedzi w nocy, to dwie przedpołudniowe eksmisje były gołębicy, a trzecia samca, heh rozróżniam ich już ;)
Jakaś awantura była, nie wiem który z sokołów wpadł do budki i wypłoszył grzywacza, nie zdążyłam zrzutu zrobić. Myślałam, że już po delikwencie, a tu proszę. Chyba, że to drugi sobie siedzi.
Chata wolna póki co. Koksinka straszyła grzywaczową ale i tak pierwsza czmychnęła, a za nią i lokatorka odleciała. Wreszcie Batory mógł wejść do budki.
Są dwa grzywacze, zmieniają się w okupacji gniazda i nawet różnią się wielkością białej plamy, ale nie mam zielonego pojęcia, który to samiec, a która samica (przynajmniej dopóki jajka nie zniesie).
Dzisiaj po powrocie to też coś z budki było jedzone