o 7,15 samiec wszedł do budki z małym ptaszkiem w dziobie, zaczął piórowanie a potem jedzenie, wyszedł za winkiel i tam pewnie by skończył posiłek ale pewnie zobaczył nadlatującą Lunę więc dał drapaka z malutką resztą
Przed chwilą bylo krótkie spotkanie dwóch sokolow. Pierwszy kilka minut spedzil na podescie, zajrzal do budki. Pozniej nadleciał drugi, pierwszy po krotkim uklonie oddlecial. Wydaje mi sie, ze jeden z sokolow ma niebieska obrączkę.