Co prawda Kristo sam nie musiał piskląt, odpukać, odchowywać, ale powiem, że inne znaki wskazują na pewno, że tak samo wspaniale by się zachowywał, Ale Inka jak dla mnie też jest najlepszą sokolicą ever, dużo lepszą niż ... Wrotka, która swego czasu była dla mnie najlepsza ❣ A propos sokolic, to nie mogę też nie wspomnieć o bezimiennej, niezaobrączkowanej ze Szczecina Dream Jump, bardzo niedoceniona przez FF, ale cudowna, opiekuńcza i odważna 🙂