Gassek, znowu karmi, on jest jak jakaś machina, nieprawdopodobny. Jak mi się podoba, jak ładnie rozdziela, odwraca się jeszcze do każdego już niechętnego i "dopytuje" czy na pewno nie chce więcej ❤️
O jejku, jeszcze podszedł z jedzeniem do synka, który poszedł na drugą stronę budki, tymczasem ten hops i znowu uciekł w przeciwną stronę, no już nie chce jeść ewidentnie 😆
Zostałam wywołana do tablicy w grupie Płockiej (bo była ostatnio tam na boksiku ożywiona dyskusja o metryczkach). Jak zawsze powtarzam, że kolejność obrączek nie musi się zgadzać jak kluły się młode (napisałam tam mniej więcej tak: nikt nie będzie sprawdzał dokładnej daty zniesienia jajka i daty wyklucia u dorosłego sokoła. Sokoły określa się (i ogólnie ptaki) czy są juv (czyli młodociane) czy ad (czyli dorosłe) oraz w którym roku życia są. To jak szły zniesienia i klucia miało znaczenie do momentu tegoż wydarzenia dla ścisłości czy wszystko przebiegło prawidłowo lub jakie były odchylenia, dla statystyk, po prostu. A dla konkretnego sokoła w jego konkretnym życiu nie ma to już znaczenia. U każdego rezydenta, czy po prostu dorosłego podajemy rok z którego jest a nie dokładną datę wyklucia.). I wszystko było by ok,, ale w tym przypadku kiedy mamy do czynienia z młodymi z różnych gniazd i w metryczce wszystko jest tak ładnie opisane kto jest od kogo i nagle błędnie jest przypisana samiczka do dzieci Czarnookiej i Apasza, a jeden z samczyków jako dziecko Kostancji i Gasska to jest to niestety poważny błąd i powinno to być edytowane. Powinny iść w takiej kolejności: 9MT, 7MT, 8MT. Akurat w tym przypadku to jest ważne, bo mamy u piskląt różnych rodziców i apeluję z tego miejsca o edycję metryczki w Konstancinie.