Ostatni samiec miał tak cytat z podsumowania 2024 " 9DH obrączka obserwacyjna niebieska, ornitologiczna zielona, dzikusek urodzony w lesie (jak go nazwał Wifi z FF). Urodzony w Goleniowie. "
Oglądałam stare zdjęcia z forum , z tymi z dzisiaj i wydaje mi się że samiec był trochę drobniejszy. Ale żabot biały się zgadza do niego. No nic pozostaje czekać może uda się odczytać bo ja próbowałam na różne sposoby z tego filmu i nic 🤷
Drodzy FF, Emisia będzie miała robioną sekcje pod kątem wirusów, ośrodek nie chce od nas kasy, ale wiem że za sekcje będzie musiał zapłacić z własnych pieniędzy, bo ptak nie byl z ich terenu.Jesli w sekcji nic nie wyjdzie to próbki pojadą do Puław i wtedy to my zrobimy zbiórkę na to badanie.Jesli można prosić o jakąś pomóc , to bardzo proszę wesprzyjmy ich trochę finansow,wetka do końca siedział przy Emisi,choć tak możemy im podziękować.
swój ostatni dzień Emisia spędziła w gnieździe, wielu z nas miało ją na oku, jednak samiec, mimo obecności samicy się nie pokazał, nie widać było ani przelotu ani ciokania
W Dobrej od lat dzieje się źle. Chyba najwyższy czas na badania laboratoryjne, aby mieć pewność co stało się przyczyną zejścia Emisi, czy był to czynnik ludzki, czy choroby roznoszone przez inne ptaki. Emilce, może się mylę, raczej nie robiono badan, zaniechano, pozostali jak Lola i Grześ, gdzieś padli poza zasięgiem kamer. Chętnie się dołożę do opłaty za badanie, nie ma nic za darmo
Do badań chętnie się dołożę bo sama jestem ciekawa. Bardzo lubiłam Emisie , jedna z moich ulubionych. Natomiast do tego czy będzie tu kolejna sokolica nie mamy wpływu, zbliża się sezon więc pewnie wkrótce jakaś się pojawi. Tak czy inaczej mam nadzieję ,że jej życie tak się nie zakończy...
Jeśli chodzi o Emisię to na tę chwilę wieści są takie, że nie ma wieści. A to znaczy, że Emisia walczy. Ustalenia były takie, że będziemy dostawać info o zmianach zdrowia w sytuacjach przełomowych. W Zwierzogrodzie byli uprzedzeni o naszym przyjeździe i przygotowani. Trafiła od razu do już podgrzanego inkubatora z funkcją natleniania, co było istotne ze względu na jej szybki i płytki oddech. Została podłączona do kroplówek żeby ją wzmocnić i wypłukać, wole było puste, musiała zwracać wcześniej bo język miała zielony tuż po wyjęciu z gniazda. I Tiga przypomniała mi jak było z Lolą. (Sama wtedy złapałam jak Lola zwraca wodniście na zielono) Loli wtedy nie odnaleziono, na podstawie objawów-tych zielonych kup i wymiocin dr. Czujkowska oceniła , że to choroba bakteryjna przenoszona przez (...) i najprawdopodobniej cała okoliczna populacja jest nosicielem herpeswirusowego zapalenia mózgu
Razem z mężem i Michałem Szumskim jedziemy z Emisią do Zwierzogrodu. Jest w bardzo kiepskim stanie. I tak: proszę o niekomentowanie w typie ,, a trzeba było tak , a może tak , a wcześniej , szybciej... Nikt nie ma złotej kuli, że będzie chory sokół.
Wielki szacunek i podziękowania. To co zrobiliście to mistrzostwo.Jak dalej się potoczy z Emisią to już tylko zależy od jej wytrzymałości. Wogóle niespodziewany bieg wydarzeń i na pewno nie pomyślałbym, że ktokolwiek dziś się tam na górę dostanie i że ją zabierze. Powodzenia dla Was i szczęśliwej drogi.❤️
Brawo, wielkie podziękowania dla Was, dla Ciebie, męża i kolegi Michała (kojarzę go m.in. z grupy na FB Identyfikacja Ptaków) :) Według mnie zostało zrobione wszystko bardzo szybko i to w weekend :) 💗💗💗
Już wiele osób bez znajomości tematu, z pomyślunkiem, że stowarzyszenie lub wolontariusze mają możliwość teleportacji i to wszystko jest takie proste do zorganizowania zdążyło się naprodukować. A wy też ładny kawałek tam mieliście
To jednak smutne, przyleciała do gniazda, żeby człowiek zobaczył (tak, może to nadużycie ale sokoły w tym czasie rzadko są w gniazdach),moze żeby pomógł... Ale człowiek "bezradny"...
nie znamy wieku Emisi, jest spokojna nie wygląda jakby cierpiała, każda ingerencja wymaga zgody Wydziału Ochrony Środowiska (a mamy weekend), i naczelna zasada - o ile do sytuacji nie przyczyniła się działalność człowieka, o wszystkim decyduje natura
Gdyby to było proste to by już każdy tak pobiegł i ją wziął. Stowarzyszenie nie może sobie od tak wejść tam, muszą prosić o zgodę, a jest weekend, więc będzie o taką zgodę ciężko. Na szczęście nie wydaje się aby cierpiała. Tak już musiało być. Trzeba dać jej odejść w spokoju
Nie jeden raz stowarzyszenie tłumaczyło, że aby wejść na komin/wieże muszą mieć zawsze pozwolenie na to i, że to długi proces. Jak umierał sokół rok temu, chyba we Włocławku( nie pamiętam miast) to też długo trwało zanim dostali pozwolenie na wejście, chyba z tydzień to trwało. Gdyby to było w tygodniu to może by się udało to szybciej, ale mamy weekend